Z życia niektórych cmentarzy

Dziś byliśmy na czterech cmentarzach w Gminie Krzymów. Niedziela i piękna, zimowa aura to idealne okoliczności aby odwiedzić miejsca, w których od jesieni 2016 roku pracuje Frydhof. Na wszystkich wycięte zostały zarośla samosiejek i w miarę możliwości naprawione zostały zachowane nagrobki. Na każdym z nich pomagały nam lokalne drużyny OSP, szkolna młodzież, radni, sołtysi i mieszkańcy. Na szczęście nigdzie nie pojawiły się ślady jakiejkolwiek dewantacji ani świeże śmieci. To bardzo dobry znak na przyszłość. Wszędzie za to (niestety) szybko swój teren odzyskuje przyroda. Teraz, kiedy nie ma liści, nie jest tragicznie. Wiemy jednak, że wiosną wszystko się zazieleni i bez wsparcia ze strony Urzędu Gminy w Krzymowie i mieszkańców poszczególnych wsi nie mamy szans, aby własnymi siłami nadążyć z opryskami i wykaszaniem. Choćbyśmy nie wiem jak chcieli… A może jednak nie bedzie źle? Przecież w Borowie, dzięki staraniom Pani Danuty Mazur – Przedowniczącej Rady Gminy w Krzymowie – cmentarz otoczony został żywym, tujowym parkanem. Krzewy wygladają zdrowo. Niech tylko zadomowią się na dobre. Bardzo dziękujemy Pani Danuto. W Starych Paprockich Holendrach na działce przed cmentarzem rozrasta się plac zabaw. Być może jego lokalizacja „pomoże” cmentarzowi. Może mieszkańcy zadbają również o miejce sąsiadujące bezpośrednio z rajem stworzonym dla najmłodszych. W Brzezińskich Holendrach jest najpiękniej, bo późną jesienią, dzięki zapałowi młodzieży z pobliskiego gimnazjum w Brzeźnie wysprzątaliśmy cały teren. W najbliższych miesiącach planujemy żerdziowym ogrodzeniem wyznaczyć teren cmentarnej działki. 
Podsumowując – najwyraźniej nasza praca ma sens.

 

 

Borowo


Genowefa