Genowefa

Pierwsza prawdziwie przedwiosenna sobota za nami. Tym razem odwiedziliśmy ewangelicki cmentarz w Genowefie, który próbuje ponownie zawłaszczyć sobie akacja. Trzy godziny hałasowania kosą pewnie nastraszyło ptaki i inne leśne żyjątka, ale to niestety jedyny skuteczny sposób na młode i kłujące pędy.

Bardzo nas cieszy ponowna obecność mieszkańców wsi. Niezawodny pan Bogumił Szymański – sołtys Genowefy, pojawił się wraz z sąsiadami. Ci starsi doskonale pamiętają jak cmentarz wyglądał kilkadziesiąt lat temu i ubolewają nad jego obecnym stanem. Ci młodsi mieli okazję wysłuchać opowieści o pruskim oficerze z 1915 roku, którego upamiętnia rozpadający się cokół i dowiedzieć się, że skrawek cmentarza oznaczony obecnie kamieniem polnym i skromnym drewnianym krzyżem to miejsce po ekshumowanej zbiorowej mogile żołnierzy niemieckich z 1945 roku.

Była również z nami pani Agata Kulig – radna Gminy Krzymów. Nie ukrywamy, że z jej obecnością wiążemy nadzieję na wykonanie przez Urząd Gminy oprysków na błyskawicznie odrastające i niszczące nagrobki pędy. Rozważaliśmy również z panem sołtysem możliwość odtworzenia rozpadającego się ze starości wysokiego krzyża. Obecność i praca mieszkańców Genowefy świadczy o tym, że zawsze jest szansa na otoczenie opieką starych i niechcianych przez dziesiątki lat miejsc. Już wkrótce zakwitnie barwinek i leśny cmentarz w Genowefie jeszcze wypięknieje. 

Dziękujemy z całych serc wszystkim, którzy wczoraj z nami byli .